poniedziałek, 14 grudnia 2015

Dzieci

Dzieci, dzieci, dzieci wszędzie. Ale nie te urocze bobaski, które doskonale znamy z reklam pieluszek i słoiczków z przetworami dla maluchy. Nie. Dzieciaki, które widzimy w tym horrorze to te, które wyrwały się z piekła tylko po to, żeby pozabijać i do piekła wrócić. Urocze, co nie? Tak... no cóż. Tak "uroczy" i ohydni byli najmłodsi w "Dzieciach".
Trochę straszne. Bardziej przerażające niż sam film była świadomość, że aktorzy, którzy na planie muszą zabijać, w trakcie kręcenia filmu mieli, myślę, nie więcej niż dziesięć lat... Tragiczne. A tak poza tym, to da się obejrzeć ;)
7/10

Babadook

Przepraszamy za nieobecność słowami: Babaduk, duk, duk! Horror, to trzeba przyznać. Nietypowy trochę. Nie ma nowego domu, nie ma ludzi opętanych i chodzących po ścianach. Co jest typowe? Dziecko i szafa. Połączenie typowo horrorowe. Do tego przerażająca aktorka i trochę mniej straszna książka, wokół której oparta jest cała fabuła filmu.
Horror... niespecjalny. Trochę strasznawy, nic więcej. Przy czym, co straszyło? Nie postać Babadooka, nie książka, nie uczucie obecności nieznanej istoty, tylko... aktorka. Tak, aktorka. Przerażająca...
6,5/10

piątek, 18 września 2015

Jako w piekle, tak i na ziemi


No i kolejny film, który opisuję, bo Tolla zasnęła... Ale sama nie wiem, co opisuję. Niby oglądałam, ale

1. "Jako w piekle tak i na ziemi" nie jest straszny.
2. Nie ma ciekawej fabuły.
3. Ani zrozumiałej.
4. Ani chyba fabuły w ogóle...
Wydaje mi się, że wszyscy w tym filmie uciekają i krzyczą... i to wszystko. Wydaje mi się również, że twórcy "Jako w piekle, tak i na ziemi" planowali stworzyć coś głębokiego, z przesłaniem, morałem. Bez rezultatów. Nie oglądajcie, jeśli nie musicie.
Chyba znacie moją ocenę, prawda? 
0/10



wtorek, 1 września 2015

Diabelska plansza Ouija


Zapewne wielu z was słyszało o planszy do seansów spirytystycznych. Jak powszechnie wiadomo każda plansza ma swoje zasady, ta też miała. Jednak nie wszyscy przestrzegają zasad, a za złamanie ich  ponosi się konsekwencje.
Film ten został tworzony inaczej niż większość horrorów, które dotąd obejrzałam, przede wszystkim, akcja nie dzieje się w nowym domu, gdzie ktoś się przeprowadził. Na samym początku punkt ode mnie. Dla zachęcenia was, dodam, że lampki choinkowe odegrały kluczową rolę. :-)
6/10






Sierota


Ciężko nam pogodzić się ze stratą bliskiej osoby, a w szczególności matce, która traci własne dziecko. Bohaterka "Sieroty", która znalazła się w takiej sytuacji, w końcu decyduje się na adopcje dziecka z sierocińca. Jak to mówią, każdy ma swoje tajemnice, a ich nowa adopcyjna córeczka, też miała. Jeśli chcecie się dowiedzieć jakie, koniecznie musicie obejrzeć ten film.
Film mega trzyma w napięciu, jest ono obecne dosłownie wszędzie. Ogromnym plusem "Sieroty" jest to, że jest nieprzewidywalny, a końcówka... w życiu bym się takiej nie spodziewała! Nie jednemu przy oglądaniu szybciej zabije serce. Szczególnie polecam ten film fanom dreszczyku emocji. ;-)
9/10




Straszny film


Co byście zrobili gdybyście otrzymali telefon z informacją, że za chwilę zginiecie? Pewnie wybralibyście tą samą opcję co blondi na początku filmu, czyli ucieczkę. Nie przejmujcie się, ja też bym tak zrobiła, ale czy na rozstaju dróg: życie czy śmierć, wybralibyśmy tą drugą opcję. Chyba nie. Ona wybrała śmierć. Wracając do filmu, ta sytuacja zapoczątkowuje serię morderstw. Jak widać z okładki "Straszny film" jest parodią "Krzyku".
Film jest absurdalny, ale można się na nim pośmiać. Jeśli szukacie czegoś, nad czym nie trzeba się dużo zastanawiać, to własnie znaleźliście.
5,5/10

źródło okładki

wtorek, 25 sierpnia 2015

Straszny film 2

Grupa przyjaciół wyjeżdża do starego domu. Jest to Straszny film, a więc "coś się dzieje". Przede wszystkim, to coś jest komiczne...
Sikająca, "opętana" dziewczynka, uprawiające seks duchy, facet na wózku i grupa, dobrze nam znana z pierwszej części Strasznego filmu, tworzą mieszankę wybuchową. Horror-komedia to zmieniona historia z "Egzorcysty"...
Tak głupie, że aż śmieszne.
5/10

środa, 19 sierpnia 2015

Silent Hill

Najnowszy, obejrzany zaledwie wczoraj horror, który podobno jest świetny, powala i straszy.
Mała Sharon lunatykuje, we śnie wychodzi z domu, niemal rzuca się w przepaść i wykrzykuje "Silent Hill". Jest to miejscowość, do której nie prowadzi droga, zamknięta z powodu wybuchu kopalni. Oczywiście. Jest to horror, a ludzie w horrorach postępują z głupią przewidywalnością, tak więc matka Sharon jedzie z nią do Silent Hill...
Słyszałyśmy opinie, jakoby film ten był straszny i bardzo dobry. Zawiodłyśmy się. Horror słaby, momentami wręcz obrzydliwy. Obie przysypiałyśmy...
4/10


Rytuał

"Rytuał"... z tego filmu pamiętam przede wszystkim wszechobecnego pana Hopkinsa...
Młody diakon, egzorcysta, Watykan, thriller. Chyba można się domyślić, jak to się skończy, prawda? Więcej, myślę, mówić na temat filmu nie muszę. Może dodam jeszcze, że ów diakon nie jest pewien czy egzorcyzmy są dla niego...
I czekamy na Hopkinsa. Gdyż z Tollą, oglądając "Rytuał", czekałyśmy tylko na tego starszawego aktora. Czemu? Nie wiem dokładnie, tak nas wzięło po zobaczeniu okładki. A więc się trochę naczekałyśmy. Bo Hopkins pojawia się dość późno (a z pewnością później niż myślałyśmy), jako... zobaczcie sami!
Film fajny, ciekawy, nawet bardzo, ale mało zaskakujący i nie straszny, co akurat można wybaczyć thrillerowi. Napięcie budowane słowami "historia oparta na faktach" bardzo dobre, ale nie zbuduje ono całego filmu.
Dla Hopkinsa ;)
6,5/10

Klątwa Jessabelle

Jest to horror z typu takich, jak "Mama" (o której za jakiś czas napisze Tolla). Co oznacza ten typ dla mnie? Żeby na to pytanie musiałabym nakreślić końcówkę obu filmów, a przecież nie będę Wam zdradzać!
"Klątwa Jessabelle" opowiada, jak można się domyślić o, tak, tak, macie rację, Jessabelle! Początek filmu jest świetny, nie będę go opowiadać, ale nie czegoś takiego się spodziewałam ;)
Środek może być. Mówi o tym, jak Jessabelle na wózku jeździ po domu, w którym kiedyś mieszkała. Znajduje tam coś starego (ach, ten schemat horrorów) i postanawia nad tym przysiąść... oczywiście, jedna zagrożona osoba to za mało, tak więc Jessabelle chce pomóc jej przyjaciel z dzieciństwa.
Ok, horror fajny. Średnio straszny, ale wystarczająco. Napięcia było trochę mało, a główkowania nad zagadką za dużo. Pomimo wszystko, daję
6/10

źródło okładki

Coś za mną chodzi

W sumie nie wiem, co ten film robi na tym blogu, ale skoro już zawitał w jednej kategorii z Obecnością i Oculusem, tutaj chyba również może obok nich stanąć...
"Horror" zaczyna się bardzo twórczo. Widzimy biegnącą postać, która chyba naoglądała się Foresta Gumpa i posłuchała rady "Run, Forest, run!"... 
Reszta filmu jest równie bezsensowna, tak więc nawet ciężko jest mi napisać zarys fabuły. Po prostu mam wrażenie, że ten film jej nie ma. Ot, powrót do dzieciństwa i Scooby Doo, gdzie wszyscy biegają i krzyczą. Tylko w bajce była fabuła, zagadka, coś ciekawego. W "Coś za mną chodzi", nie ma nawet tego...
Zawiodłam się.
-1/10

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Oculus

W pewnym domu wisiało pewne lustro, które miało pewne zdolności. Chyba wystarczy tej tajemniczości.
Po paru latach główna bohaterka wraca do dawnego domu, by udowodnić, że zwierciadło ma nadprzyrodzone moce. W całe to przedsięwzięcie wciąga swojego brata, który został oskarżony o morderstwo swojego ojca i wychodzi z zakładu karnego.
Film bardzo dobry, choć nie należy do strasznych horrorów, ale wprowadza bardzo dużo napięcia, dzięki czemu ogląda się go z zapartym tchem. W wielu momentach "Oculus" nas zaskoczył, nie zawiodłyśmy się na nim.
8,5/10






wtorek, 4 sierpnia 2015

Obecność


Małżeństwo z czworgiem dzieci przeprowadza się do nowego domu. Dzieci jak to dzieci lubią się bawić, te też lubiły, a w szczególności w... chowanego. Jednak ta zabawa może, przyprawić o szybsze zabicie serca. Warto dodać, że o pewnej godzinie dom staje się zupełnie inny... Czy uda im się samym przetrwać, czy poproszą kogoś o pomoc?
Obecność to jeden z pierwszych horrorów jakie wspólnie z Agą obejrzałyśmy i również pierwszy horror, na którym się bałam. Mnie osobiście horror ten przeraził, ale najbardziej przeraziła mnie lalka- Anabelle. Jak dla mnie naprawdę straszny film. Na sam koniec dodam, że dodatkowe atrakcje zapewnił nam mój pies. :-)
8/10

środa, 29 lipca 2015

Anioł śmierci

Czasy wojny. Niebezpieczeństwo. Mały chłopczyk stracił rodziców i wyjeżdża razem z nauczycielkami i kilkorgiem innych dzieci do domku w wiosce, który skrywa niepokojące tajemnice.
Horror ten oglądałam w kinie i cieszę się, że nie widziałam go zbyt późno. Nie dlatego, że, tak jak wcześniej myślałam, był bardzo straszny. Wręcz przeciwnie. Pierwsza część lekko nudnawa, ale końcówka! Genialna! Warto obejrzeć właśnie dla tej drugiej części filmu. 

Noc oczyszczenia

Dlaczego o tym piszę ja? Bo Tolla tego filmu nie obejrzała. Przysnęła. Nie dziwię się.
Opis brzmi fajnie, ciekawie. "Jest taki dzien, tylko jeden, raz do roku" i nie chodzi tutaj o Boże Narodzenie, wręcz przeciwnie. Właściwie, to trzeba sprecyzować - chodzi o niezwykłą noc, podczas której można zabić każdego bez konsekwencji. Poznajemy pewną rodzinę, która szykuje się na Noc Oczyszczenia. Zabezpieczają dom. I czekają.
Początek fajny. Nawet. A potem coraz gorzej... jedyne, co mi się podobało to maski i sam pomysł. Niestety, na tym koniec.

wtorek, 21 lipca 2015

Annabelle

Zapewne wiele dziewczyn w swoim życiu miało lalki albo chciało dostać jakąś konkretną. Tak było i w tym przypadku. Młode małżeństwo z dzieckiem w drodze przeprowadza się do nowego domu. Kobieta od swojego męża dostaje upragnioną laleczkę, jednak jeszcze nie wie, że ten niezwykły prezent może zrobić niezwykłe rzeczy.
Powiem Wam jedno. Jak dla mnie to ten horror był trochę za bardzo przewidywalny. Chociaż może nie tego się spodziewałam. W całym tym filmie najbardziej przerażała mnie lalka, a nie to, że coś wyskoczyło. Tym razem tego filmu nie oglądałyśmy same z Agą. Do naszego skromnego grona dołączyły jeszcze nasze dwie koleżanki, które wraz z nami prowadzą innego bloga "Zakodowane myśli". Opinie w naszym kręgu były różne, ale według mojej opinii- nie koniecznie. Jeśli szukacie czegoś, co Was powali na kolana, to ten film może Was nie zachwycić. 
6,5/10

środa, 15 lipca 2015

Udręczeni

Ten horror znalazła dla nas Tolla. A po obejrzeniu zarzekała się, że więcej już horrorów nie szuka. To o czymś świadczy.
Zarys fabuły typowo horrorowy. Rodzina, nowy dom, "nowy początek". W ich nowym lokum znajdują się drzwi, których nie da się otworzyć. Graniczą one z pokojem nastolatka, chorującego na raka.
Horror naprawdę świetny! Straszny, z misternie budowanym napięciem, było  w nim sporo nieprzewidywalnych scen. Dużo strachu i krzyki podczas oglądania. I na tym koniec.
Nie pozostawił we mnie strachu, niepewności ani niepokoju. Gdyby pisała tą opinię zaraz po obejrzeniu, zapewne dostałby maxa. Jednak niestety, oglądałam lepsze.
9/10

poniedziałek, 13 lipca 2015

Witajcie!

Razem z Tollą będziemy dzielić się z Wami, naszymi, mamy nadzieję, istniejącymi czytelnikami, wrażeniami po obejrzeniu filmów. Ale nie takich zwykłych filmów. Specjalnych. Tych strasznych mniej lub bardziej. 
Na tym blogu znajdziecie horrory i thrillery. A właściwie ich recenzje. Będziemy się z Wami dzielić wszystkimi, które obejrzymy lub zaczniemy oglądać, bo czasami nie przebrniemy. O tym też będziemy Was informować.
Mamy nadzieję, że również będziecie z nami aktywnie pisać i oglądać. Tylko nie dostańcie zawału!