Przepraszamy za nieobecność słowami: Babaduk, duk, duk! Horror, to trzeba przyznać. Nietypowy trochę. Nie ma nowego domu, nie ma ludzi opętanych i chodzących po ścianach. Co jest typowe? Dziecko i szafa. Połączenie typowo horrorowe. Do tego przerażająca aktorka i trochę mniej straszna książka, wokół której oparta jest cała fabuła filmu.
Horror... niespecjalny. Trochę strasznawy, nic więcej. Przy czym, co straszyło? Nie postać Babadooka, nie książka, nie uczucie obecności nieznanej istoty, tylko... aktorka. Tak, aktorka. Przerażająca...
6,5/10

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz