środa, 19 sierpnia 2015

Coś za mną chodzi

W sumie nie wiem, co ten film robi na tym blogu, ale skoro już zawitał w jednej kategorii z Obecnością i Oculusem, tutaj chyba również może obok nich stanąć...
"Horror" zaczyna się bardzo twórczo. Widzimy biegnącą postać, która chyba naoglądała się Foresta Gumpa i posłuchała rady "Run, Forest, run!"... 
Reszta filmu jest równie bezsensowna, tak więc nawet ciężko jest mi napisać zarys fabuły. Po prostu mam wrażenie, że ten film jej nie ma. Ot, powrót do dzieciństwa i Scooby Doo, gdzie wszyscy biegają i krzyczą. Tylko w bajce była fabuła, zagadka, coś ciekawego. W "Coś za mną chodzi", nie ma nawet tego...
Zawiodłam się.
-1/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz